ONZ apeluje do najbogatszych krajów, aby aktywnie
przeciwdziałały ocieplaniu się klimatu, do czego same doprowadziły.
UNDP - Program Narodów Zjednoczonych do spraw Rozwoju - opublikował
raport, z którego wynika, że zmiany klimatyczne, za które odpowiadają
kraje rozwinięte, najbardziej dotkną najuboższych mieszkanców Ziemi.
Grozi im niedożywienie, brak wody pitnej, katastrofy ekologiczne i
utrata plonów.
Dlatego, według UNDP, to kraje rozwinięte muszą
zrobić wiele, aby temperatura na ziemi podniosła się jeszcze najwyżej o
jeden stopień Celsjusza, nie więcej. Aby to osiągnąć, kraje najbogatsze
powinny do 2050 roku ograniczyć emisję CO2 o 80 procent - tłumaczyła
szefowa przedstawicielstwa UNDP w Polsce. Anna Darska dodała, że trzeba
inwestować w eneregie odnawialne i wspomóc finansowo kraje
najbiedniejsze.
O takich działaniach powstrzymujących ocieplanie się klimatu będzie
mowa podczas konferencji klimatycznej ONZ, która rozpocznie się za
tydzień na Bali. Przedstawiciele ponad stu państw rozpoczną nagocacje
umowy międzynarodowej, która zastąpi kończący się Protokół z Kioto.
Nowa umowa powinna być gotowa w 2009 roku.
Profesor Piotr Tryjanowski z międzynarodowego Panelu do spraw Zmian
Klimatu IPCC, który w tym roku dostał pokojową nagrodę Nobla tłumaczy,
że do zmian klimatycznych trzeba się będzie przystosować. Należy
wprowadzić politykę cenową węgla przez opodatkowanie, uruchomić
globalny system handlu emisjami, wzmocnić ustawodwastwo dotyczące
emisji i kontrolę emisji CO2.
Wojciech Stępniewski z międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF,
który brał udział w warszawskiej konferencji UNDP, zapowiedział, że
organizacje pozarządowe będą monitorowały działania polskiego rządu.
Politycy zapominają, że Polaka politykę klimatyczną ma. Jest ona jednak
sprzeczna - zdaniem eksperta - z polityka energetyczną kraju, która
zakłada wzrost emisji.